Haftarat Szabat Machar Chodesz

 
haftarat szabat machar chodesz.png
 

Szmuel Alef | 1Sam 20, 18 - 42

W nadchodzący Szabat (4.05.2019) w synagogach odczytywana będzie specjalna haftara na Szabat Machar Chodesz - czyli na Szabat, który wypada bezpośrednio przed Rosz Chodesz (początkiem miesiąca).

Haftarą tą jest fragment z pierwszej księgi Szmuela, która przedstawia dramatyczną relację między młodym Dawidem, królem Szaulem oraz Jonatanem.

Tekst ten został wybrany, gdyż opisane w nim wydarzenia dzieją się przed i w czasie Rosz Chodesz. W otwierających słowach Jonatan mówi: "machar chodesz  - jutro jest [nowy] miesiąc".

Jonatan jest synem króla Szaula oraz najbliższym przyjacielem Dawida. Sprawia to, że znajduje się w bardzo trudnej sytuacji, w której musi wybierać między lojalnością wobec ojca i króla, a troską o ukochanego przyjaciela. Król Szaul, odsunięty od tronu z woli Boga, nie jest w stanie odejść. Całą swą rozpacz i gniew kieruje przeciw Dawidowi. Początkowo, Jonatan nie jest w stanie uwieżyć, by jego ojciec - niegdyś uwielbiającego młodego bohatera walki z Goliatem - pragnie śmierci Dawida.

Dawid postanawia prosić przyjaciela o pomoc i wymyśla sposób, w jaki mógłby ukazać prawdziwe oblicze króla.

Dawid odrzekł więc do Jonatana: Jutro przypada Rosz Chodesz (=Nów), gdy powinienem siąść z królem do wspólnego posiłku.
Ale pozwól mi, proszę, oddalić się i ukryć gdzieś w polu do wieczora trzeciego dnia. Jeżeli twój ojciec zauważy, że mnie nie ma, powiedz mu tak:
Dawid prosił, żeby mu wolno było udać się do jego rodzinnego miasta, Bet-Lechem, gdyż odbywa się tam coroczne składanie ofiary przez całą rodzinę. 
Jeżeli on powie: Dobrze, będzie to oznaczało pokój dla twego sługi.
Ale jeżeli wpadnie w gniew, to wiedz, że już powziął jakieś złe postanowienie.

W czasie pierwszej kolacji z okazji Rosz Chodesz, król nie dopytywał się o nieobecność Dawida - uznał, że być może był on w stanie nieczystości duchowej i dlatego nie mógł uczestniczyć w świętowaniu. Jednak drugiego dnia jego nieobecność wydała się Szaulowi na tyle podejrzana, że zapytał syna o jej powód. Gdy, zgodnie z planem, Jonatan powiedział, że Dawid udał się do rodzinnego domu, by złożyć ofiarę na Rosz Chodesz...

Rozpalił się gniew Szaula przeciwko Jonatanowi i powiedział:
Ach, synu buntu i przewrotności!
Czyż nie wiem, że wybrałeś syna Iszaja, co jest źródłem hańby dla ciebie i dla nagości twej matki? 
Gdyż jak długo syn Iszaja będzie chodził żywy po ziemi, nie zaznasz spokoju ani ty, ani całe twoje królestwo.
A teraz – poślij po niego, by go tu przyprowadzono.
Śmierć jest na nim.

Jonatan próbował wypytać ojca o źródła jego gniewu, lecz w odpowiedzi Szaul cisnął włócznię w jego kierunku. Taka reakcja jednoznacznie ukazała pełnię nienawiści i wściekłości, które przepełniały starego króla.

Jonatan opuścił komnatę w gniewie i ruszył ku umówionemu miejscu za miastem, aby ostrzec Dawida przed zagrożeniem.

Wkrótce "pojawił się od południa Dawid, padł na kolana i złożył trzy pokłony przed Jonatanem. Potem ucałowali się i płakali jeden z drugim, a Dawid aż się zanosił." 

Było to ich ostatnie w życiu spotkanie, a na sam koniec Jonatan powiedział do Dawida:

Idź w pokoju, tak jak to sobie wzajemnie przysięgliśmy na imię Haszem, mówiąc:
niech Haszem będzie między mną a tobą,
między potomstwem moim a potomstwem twoim na zawsze.